Archiwum 29 lutego 2004


lut 29 2004 Janda Mistrzem Czech, Dodo 8...;)
Komentarze: 0

W sobotę, 28 lutego, w czeskim Libercu goscili najlepsi zawodnicy z całej republiki. Powodem ich wizyty na skoczni Jested (K120), były indywidualne zawody o Mistrzostwo Czech w kategorii juniorów i seniorów. Niespodzianki nie było: tytuł mistrzowski zdobył Jakub Janda. Jakub Janda potwierdził, ze aktualnie jest najlepszym zawodnikiem naszych południowych sasiadów. Wykonał dwa długie skoki, pierwszy na odległosć 124m, a drugi 125,5 metra, co dało mu pewne prowadzenie.
Na drugim miejscu, ze strata 11,2 punktu, uplasował się Martin Cikl, który jest jeszcze juniorem, a brazowy medal przypadł Janowi Maturze. Czwarty był, również junior, 17 - letni Antonin Hajek z Harrachova. Po pierwszej serii zajmował wysoka, druga pozycję, jednak nie wytrzymał presji i drugi skok miał nieco słabszy, co było przyczyną spadku o dwa miejsca.Słabo spisał się obrońca tytułu mistrzowskiego - Jan Mazoch. Pierwszy skok wykonał przyzwoicie i ladował na 117,5 metrze, ale druga próbę zepsuł: tylko 108,5m i w rezultacie musiał zadowolić się siódmym miejscem. W zawodach goscinnie wystapił Robert Mateja, który w ostatecznej klasyfikacji był piaty. Niestety, nasz reprezentant nie jest w najwyższej formie. Szczegółowe wyniki podamy z chwilą ich otrzymania. Tymczasem dzisiaj w Libercu rozegrana zostanie druga częsć zawodów - konkurs drużynowy. Zapraszamy do odwiedzania naszego serwisu, wyniki postaramy się podać możliwie najszybciej.

Czołówka konkursu indywidualnego o Mistrzostwo Czech:
1. Jakub Janda (Czechy/Dukla Frenstat) 243,5 pkt (124,5 i 125,5)
2. Martin Cikl (Czechy/Dukla Liberec) 232,3 (119 + 124,5)
3. Jan Matura (Czechy/Dukla Liberec) 230,7 (116,5 + 122,5)
4. Antonin Hajek (Czechy/Ski Klub Harrachov) 229,7(121 + 118)
5. Robert Mateja (Polska) 209,6 (112 + 117)
6. Lucas Hlava (Dukla Liberec) 206 (118,5+ 109)
7. Jan Mazoch (Dukla Frenątt) 204,3 (117,5+108,5)
8. Michal Doleal (Dukla Liberec) 200,6 (115+109,5)

Tekst ze strony Skijumping.pl

Szkoda, że Michał był 8, ale mam nadzieję, że jego forma szybko wróci...

 

celtic-girl : :
lut 29 2004 Tylko nie to:Marcina Urbasia dopadła infekcja...
Komentarze: 0

Nie mam, niestety, dobrych wiesci. W miniony wtorek dopadła mnie jakas infekcja. Przez dwa dni borykałem się z goraczka ponad 38 stopni Celsjusza. Dodatkowo mam katar.
Własnie wysokie dyspozycje sprawiły, że się rozchorowałem. Wczoraj spadła mi na szczęscie goraczka. Założyłem kolce i potruchtałem. Lekarze twierdza, że choróbsko nie będzie miało większego wpływu na moja formę w halowych mistrzostwach swiata za tydzień w Budapeszcie.
Jak by tego było mało, na początku tygodnia Marcin nabawił się lekkiego urazu mięsnia czworogłowego. - Najważniejsze, że nie boli podczas biegania - mówi z nadzieja w głosie.

Fragmenty ze strony SportOnet.pl

Mam nadzieję, że to choróbsko szybko minie, i że nie przeszkodzi Marcinowi w szybkim bieganiu. Oby ta kontuzja nie była poważna...

celtic-girl : :